Roztargniony profesor wchodzi do fryzjera i mówi:
- Proszę mnie ostrzyc.
- Z przyjemnością, panie profesorze, tylko proszę zdjąć kapelusz.
- Och, bardzo przepraszam! Nie zauważyłem, że tu są damy!
Komentarze
acokek: Wspaniały kawał :D.
Magda: hahaha niezłe :D
Dodaj komentarz
Możliwość dodawania komentarzy została tymczasowo wyłączona.